Zimo, idź sobie!

W ramach memento oraz ciekawostek – tak wyglądała siatka w trakcie opadów śnieżnych tydzień temu.

Przyznam, że wrażenie było niesamowite. Płatki śniegu były wielkie i mokre, przyklejały się do wszystkiego, więc też i do cieniutkiej siatki. Koty były zafascynowane. Najpierw długo obserwowały z daleka, potem próbowały pomacać, strząsając śnieg. W ogóle ten śnieg w wielkich płatkach bardzo je zafrapował i długo nie chcialy zejść z balkonu, obserwując co to takiego ląduje im na futerkach.

.

Przeczytaj też:

Im bardziej pada śnieg…

Fotostory – Balkon bezpieczny dla kotów cz.1

Fotostory – Balkon bezpieczny dla kotów cz.2

Related Images:

Facebooktwitter

Hardkor?

Ilekroć mówię, ze mam cztery koty, budzę wśród słuchaczy poruszenie. Albo są zaciekawieni i zadają mnóstwo pytań, albo dochodzą do wniosku, że chyba coś ze mną nie tak i szybko się oddalają, na wypadek gdyby to miało okazać się zaraźliwe.

W ostatnich dnia poznałam dwoje ludzi i jakoś tak się zgadało, że mają w domu zwierzęta. Oczywiście natychmiast zapytałam jakie. A. ma dwa koty, dwa psy i dwa króliki. M. ma trzy koty, dwie szynszyle, rybkę i jakiegoś gada, ale nie zapamiętałam jakiego. Nie gekona.
No i kto jest debeściakiem? ;)

Related Images:

Facebooktwitter

Jesteśmy na facebooku

Po wielu bojach udało mi się założyć stronę na facebooku. Narzędzie jako takie jest przytłaczające – za dużo tego tam jest, jakieś bzdurne aplikacje cały czas czegoś ode mnie chcą, wyświetlają mi sie jakieś durnoty. Ale do utrzymywania kontaktu ze znajomymi z całego świata – jest niezastąpiony.

Do tej pory używałam go jako ja, teraz nadszedł czas na zrobienie kolejnego kroku:

fb

Zapraszam do tłumnego klikania obrazka a następnie guziczka pt. „Zostań fanem”.

Zaraz po tym jak opanuję wstawianie takiego fajnego okienka, które pokaże fanów z facebooka, ruszam na podbój blipa. :)

Related Images:

Facebooktwitter

Pasażer na gapę

W pakowaniu się przed wyjazdem najważniejsze są trzy umiejętności:

  • pilnowanie, żeby ruski nie wlazły do garderoby: PaiLu  – bo wspina się po ciuchach i niszczy je pazurami, AnaTema – bo włazi w zakamarki i nie sposób jej wyciągnąć (na wołanie oczywiście nie reaguje),
  • zmieszczenie wszystkiego, co chcesz zapakować, MIMO, że w środku siedzi kot i zajmuje połowę miejsca,
  • wydłubywanie kota z pełnej torby bez utraty oczu, kończyn oraz zbyt dużej ilości krwi.

Related Images:

Facebooktwitter

Z wizytą u AnaFory

Nasza cudowna dziewczynka mieszka z panią, panem i psem. Pies jest pięknym, wspaniale ułożonym golden retrieverem o imieniu Viva i lubi cały świat. Nie wyłączajac kota. A może: szczególnie kota.

AnaFora początkowo siedziała w budce na drapaku i tylko warczała na Vivę, ale już trzeciego dnia w ferworze zabawy przebiegła po psie, a potem już poszło. Viva bardzo lubi kocie zabawki. Łapie kocią wędkę z myszką w zęby i biegnie po mieszkaniu, a za nią leci kot i próbuje złapać tę myszkę. Prawie padliśmy ze śmiechu na ten widok.

Poza tym koteczka urosła, ma piękne błyszczące futro i mnóstwo energii, biega, myszkuje po kątach, zagląda wszędzie – tylko nie w obiektyw aparatu. Widać wstydliwa jest. Dlatego mamy tylko cztery zdjecia :)

.

Przeczytaj też:

Z wizytą u AlErgena

.

Related Images:

Facebooktwitter

Ekonomiczny model

Chyba się pomyliłam zamawiając ostatnio mokrą karmę dla kotów i zamiast wziąć pakiet różnych odmian kurczaka, wzięłam taki, w którym część jest z tuńczyka. A moje sierście nie lubią nawet zapachu ryby. Widział ktoś takie koty? Mutanty.

Kupione, zapłacone – trzeba to zjeść. Nałożyłam im rano tuńczyka do misek i – alleluja! – mainecoony zjadły wszyściutko! PaiLu tylko powąchała z obrzydzeniem, AnaTema nawet tego nie – odwróciła się na sam widok. Tego dnia ruski pogardziły śniadaniem zupełnie, następnego też… Chyba rzeczywiście nie lubią do tego stopnia, że wolą paść z głodu.

Niektórzy właściciele uważają, że kot sam wie, co powinien jeść i jak coś ma mu zaszkodzić, to nie weźmie do pyska. Bazując na doświadczeniach z moimi zwierzakami mocno powątpiewam w stuprocentową słuszność tego przekonania. Jakoś nie chce mi się wierzyć w wartość odżywczą kurzowych kotów, wstążek i gałązek fikusa.

Natomiast co do upodobań – to zupełnie inna sprawa. Pomidory, majonez, oliwki – różne rzeczy znajdują się na kociej liście ulubionego żarcia. W naszym stadzie w zasadzie tylko TaiChi ma zdecydowane preferencje – gdyby mogła, żywiłaby się wyłącznie kanapkami z żółtym serem. Smacznie i niedrogo. Chleb i żółty ser – oto co tygrysy lubią najbardziej.

Ekonomiczny model :)

Related Images:

Facebooktwitter

Wpis z lekka interesowny

Zapłonęłam mianowicie pożądaniem na widok tego oto wisiorka:

qlkacat3

Nosi on nieco aztecko-tajemniczą ;) nazwę „qlkacat” i można go wygrać na stronie Srebrny Kot, prowadzonej przez kociarę i twórczynię biżuterii, panią Agnieszkę Szmit. A ponieważ ja bardzo lubię takie akcje promocyjne w internecie, z przyjemnością zapraszam do obejrzenia na blogu Srebrny Kot innych urzekających prac artystki.

Related Images:

Facebooktwitter