Laleczki

Córeczki Antenki to wyjątkowe zjawisko. Pojedynczo są śliczne do potęgi drugiej: raz, bo są śliczne same z siebie, dwa: bo są małymi kociakami, które z natury rzeczy robią budyń z mózgu. Do tego coś się dzieje, kiedy są razem: ta ich śliczność kumuluje się i od razu widać, że to są cztery dziewczyny. Jakaś girl power z nich emanuje.

Wiedziałam, że tym razem imiona muszą być dziewczęce.

Jako pierwsza przyniosła sobie imię kicia z fioletową opaską. Nie jest bardzo mała, ale sprawia wrażenie czegoś drobnego, kruchego, ale pięknego, eleganckiego i cennego zarazem. Sama z siebie zaczęłam ją nazywać Perełką i tak zostanie. Oficjalnie kicia będzie się nazywać La Perla Kot Doskonały*PL

Imię dla kici z czerwoną opaską też znalazło się od razu. To najbardziej efektowna ze wszystkich sióstr. Jest największa, wszędzie jej pełno, wszędzie włazi, wszystkiego próbuje jako pierwsza. Do tego jest słodka i tulaśna. Wygląda jak gwiazda bollywoodzkiego filmu, dlatego dostała hinduskie imię od jednej z epizodycznych postaci z mojego ulubionego serialu. La Lita Kot Doskonały*PL

Kotka z żółtą opaską jest nerdem. Lubi robić wszystko po swojemu i we własnym tempie. Jeśli kot jako taki chadza własnymi drogami, to ta kotka jest kotem do kwadratu: nawet wśród kotów mówiono by o niej, że chadza własnymi drogami. Będzie nosić imię Luna, Księżycowa Pani.

La Luna Kot Doskonały*PL. I tak, najprawdopodobniej w domu skończy się Lalunią :)

Z imieniem dla kici z zieloną opaską miałam duży problem. Cokolwiek wymyśliłam, nie chciało się przykleić. Następnego dnia już nie mogłam sobie przypomnieć własnych pomysłów. Dopiero po jakimś czasie domyśliłam się, że były za bardzo frywolne, nazbyt zabawne. Zielona kicia jest Laleczką, ale chandlerowską. Jest jak Lauren Bacall, do której Bogart mógłby powiedzieć: Laleczko. Dlatego będzie nosić dumne imię La Donna.

La Donna Kot Doskonały*PL

Laleczki czekają na ludzi, którym mogłyby upiększyć życie – jeśli zastanawiasz się nad rusałką, zapraszam do nas :)

Facebooktwittergoogle_plus

Cztery panny na wydaniu

Kociaki zdecydowanie wybijają się na odrębne od matki byty. Do tej pory albo leżały na kupie jedząc, albo śpiąc. Odseparowane od ciepła Antenki albo swoich sióstr, wpadały w panikę, głośno krzycząc i nerwowo pełzając we wszystkich kierunkach naraz.

Teraz kocięta są już na tyle odrębne, że zasypiają osobno. Nie jedzą już wszystkie o tej samej porze – część ma obiad, inne śpią albo łażą w kółko po kojcu. Już tydzień temu odkryły do czego służy ogon i teraz już pomykają żwawo na czterech łapkach, a nie pełznąc jak gąsienica. Mają też coraz lepszą koordynację – nie tylko są w stanie dotrzeć w upatrzone miejsce, ale też zaczynają opanowywać skomplikowane manewry związane z drapaniem się zadnią łapą za uchem.

Również zakres zachowań społecznych im się zwiększył. Do tej pory ograniczały się do wspinania się na siebie żeby zasnąć w malowniczej kupce oraz do energicznego drapania pazurami w walce o dostęp do mleczarni. Odkąd odkryły jak własnojęzycznie myć sobie łapki, zaczęły też wylizywać się nawzajem i czyścić siostrom uszka.

Żeby uczcić tę ich osobność i odrębność, dziewczynki dostały kolorowe opaski identyfikujące: czerwoną, zieloną, fioletową i żółtą. Teraz każda idzie przez życie na własny rachunek :)

Facebooktwittergoogle_plus