Marzec 18 2010

Hardkor?

Autor: Tygryziołek . Kategorie: Z życia kotów

Ilekroć mówię, ze mam cztery koty, budzę wśród słuchaczy poruszenie. Albo są zaciekawieni i zadają mnóstwo pytań, albo dochodzą do wniosku, że chyba coś ze mną nie tak i szybko się oddalają, na wypadek gdyby to miało okazać się zaraźliwe.
20090810_008

W ostatnich dnia poznałam dwoje ludzi i jakoś tak się zgadało, że mają w domu zwierzęta. Oczywiście natychmiast zapytałam jakie. A. ma dwa koty, dwa psy i dwa króliki. M. ma trzy koty, dwie szynszyle, rybkę i jakiegoś gada, ale nie zapamiętałam jakiego. Nie gekona.
No i kto jest debeściakiem? ;)

20090810_017

Brak komentarzy

Marzec 14 2010

Jesteśmy na facebooku

Autor: Tygryziołek . Kategorie: Akcje

Po wielu bojach udało mi się założyć stronę na facebooku. Narzędzie jako takie jest przytłaczające – za dużo tego tam jest, jakieś bzdurne aplikacje cały czas czegoś ode mnie chcą, wyświetlają mi sie jakieś durnoty. Ale do utrzymywania kontaktu ze znajomymi z całego świata – jest niezastąpiony.

Do tej pory używałam go jako ja, teraz nadszedł czas na zrobienie kolejnego kroku:

fb

Zapraszam do tłumnego klikania obrazka a następnie guziczka pt. “Zostań fanem”.

Zaraz po tym jak opanuję wstawianie takiego fajnego okienka, które pokaże fanów z facebooka, ruszam na podbój blipa. :)

Komentarze (2)

Marzec 12 2010

Sielanka

Autor: Tygryziołek . Kategorie: Z życia kotów

Motto na weekend: I’m easy like a sunday morning…

:)

Jeden komentarz

Marzec 5 2010

Pasażer na gapę

Autor: Tygryziołek . Kategorie: Z życia kotów

W pakowaniu się przed wyjazdem najważniejsze są trzy umiejętności:

  • pilnowanie, żeby ruski nie wlazły do garderoby: PaiLu  – bo wspina się po ciuchach i niszczy je pazurami, AnaTema – bo włazi w zakamarki i nie sposób jej wyciągnąć (na wołanie oczywiście nie reaguje),
  • zmieszczenie wszystkiego, co chcesz zapakować, MIMO, że w środku siedzi kot i zajmuje połowę miejsca,
  • wydłubywanie kota z pełnej torby bez utraty oczu, kończyn oraz zbyt dużej ilości krwi.
20100227_001 20100227_003

Brak komentarzy

Marzec 2 2010

Kupa radości

Autor: Tygryziołek . Kategorie: Z życia kotów

Zastanawiałam się, co by tu napisać, ale jedyne, co mi przychodzi do głowy, to że mamy stuknięte koty…

.

Przeczytaj też:

Fotostory – Balkon bezpieczny dla kotów cz.1

Fotostory – Balkon bezpieczny dla kotów cz.2

Fotostory – Drapak balkonowy

Savoir-vivre przy stole

Komentarze (5)

Luty 26 2010

Z wizytą u AnaFory

Autor: Tygryziołek . Kategorie: Z życia kotów

Nasza cudowna dziewczynka mieszka z panią, panem i psem. Pies jest pięknym, wspaniale ułożonym golden retrieverem o imieniu Viva i lubi cały świat. Nie wyłączajac kota. A może: szczególnie kota.

AnaFora początkowo siedziała w budce na drapaku i tylko warczała na Vivę, ale już trzeciego dnia w ferworze zabawy przebiegła po psie, a potem już poszło. Viva bardzo lubi kocie zabawki. Łapie kocią wędkę z myszką w zęby i biegnie po mieszkaniu, a za nią leci kot i próbuje złapać tę myszkę. Prawie padliśmy ze śmiechu na ten widok.

Poza tym koteczka urosła, ma piękne błyszczące futro i mnóstwo energii, biega, myszkuje po kątach, zagląda wszędzie – tylko nie w obiektyw aparatu. Widać wstydliwa jest. Dlatego mamy tylko cztery zdjecia :)

.

Przeczytaj też:

Z wizytą u AlErgena

.

Jeden komentarz

Luty 22 2010

Ekonomiczny model

Autor: Tygryziołek . Kategorie: Z życia kotów

Chyba się pomyliłam zamawiając ostatnio mokrą karmę dla kotów i zamiast wziąć pakiet różnych odmian kurczaka, wzięłam taki, w którym część jest z tuńczyka. A moje sierście nie lubią nawet zapachu ryby. Widział ktoś takie koty? Mutanty.

Kupione, zapłacone – trzeba to zjeść. Nałożyłam im rano tuńczyka do misek i – alleluja! – mainecoony zjadły wszyściutko! PaiLu tylko powąchała z obrzydzeniem, AnaTema nawet tego nie – odwróciła się na sam widok. Tego dnia ruski pogardziły śniadaniem zupełnie, następnego też… Chyba rzeczywiście nie lubią do tego stopnia, że wolą paść z głodu.

Niektórzy właściciele uważają, że kot sam wie, co powinien jeść i jak coś ma mu zaszkodzić, to nie weźmie do pyska. Bazując na doświadczeniach z moimi zwierzakami mocno powątpiewam w stuprocentową słuszność tego przekonania. Jakoś nie chce mi się wierzyć w wartość odżywczą kurzowych kotów, wstążek i gałązek fikusa.

Natomiast co do upodobań – to zupełnie inna sprawa. Pomidory, majonez, oliwki – różne rzeczy znajdują się na kociej liście ulubionego żarcia. W naszym stadzie w zasadzie tylko TaiChi ma zdecydowane preferencje – gdyby mogła, żywiłaby się wyłącznie kanapkami z żółtym serem. Smacznie i niedrogo. Chleb i żółty ser – oto co tygrysy lubią najbardziej.

Ekonomiczny model :)

20090810_019

Komentarze (4)

Luty 17 2010

Dzień Kota

Autor: Tygryziołek . Kategorie: Akcje

Z okazji Dnia Kota przesyłamy serdeczne życzenia wszystkim kociastym oraz ich ludzkim niewolnikom :)

20090821_074

Komentarze (5)

Luty 13 2010

Wpis z lekka interesowny

Autor: Tygryziołek . Kategorie: Akcje

Zapłonęłam mianowicie pożądaniem na widok tego oto wisiorka:

qlkacat3

Nosi on nieco aztecko-tajemniczą ;) nazwę “qlkacat” i można go wygrać na stronie Srebrny Kot, prowadzonej przez kociarę i twórczynię biżuterii, panią Agnieszkę Szmit. A ponieważ ja bardzo lubię takie akcje promocyjne w internecie, z przyjemnością zapraszam do obejrzenia na blogu Srebrny Kot innych urzekających prac artystki.

Jeden komentarz

Luty 9 2010

Z wizytą u AlErgena

Autor: Tygryziołek . Kategorie: Z życia kotów

Dzięki uprzejmości Karoliny, nowej właścicielki AlErgenka, mogliśmy odwiedzić naszego kocurka w nowym domu. AlErgen jest towarzyski, miziasty i kontaktowy, zależało nam więc na tym, żeby poszedł do domu, gdzie będzie inny kot. Nie mógł lepiej trafić – Emol, kot-rezydent w nowym domu, bardzo chciał mieć towarzystwo, jest nadzwyczaj opiekuńczy i kocha młode kociaki.

Od razu zaakceptował nowego kompana, otoczył go opieką, przytula, mizia i nie odstępuje na krok. W sensie dosłownym – kiedy AlErgen znika mu z oczu, natychmiast wstaje i idzie go szukać.  W ogóle strasznie to było wzruszające, bo oba koty najwyraźniej znajdowały przyjemność w swoim towarzystwie i zaprzyjaźniły się praktycznie od pierwszego wejrzenia.

Nakręciliśmy też film o tym, jak AlErgen oszalał na punkcie podarowanej przez nas zabawki, ale trzeba go jeszcze skrócić, a chwilowo brak na to czasu. Postaram się wrzucić go w ciągu kilku dni.

.

Przeczytaj też:

Mały i duży

All your base are belong to us

Małe i duże – reload

Brak komentarzy

Wcześniej »