Marzec
18
2010
Ilekroć mówię, ze mam cztery koty, budzę wśród słuchaczy poruszenie. Albo są zaciekawieni i zadają mnóstwo pytań, albo dochodzą do wniosku, że chyba coś ze mną nie tak i szybko się oddalają, na wypadek gdyby to miało okazać się zaraźliwe.
W ostatnich dnia poznałam dwoje ludzi i jakoś tak się zgadało, że mają w domu zwierzęta. Oczywiście natychmiast zapytałam jakie. A. ma dwa koty, dwa psy i dwa króliki. M. ma trzy koty, dwie szynszyle, rybkę i jakiegoś gada, ale nie zapamiętałam jakiego. Nie gekona.
No i kto jest debeściakiem? ;)
Tagi: koty, zwierzęta w domu
Marzec
14
2010
Po wielu bojach udało mi się założyć stronę na facebooku. Narzędzie jako takie jest przytłaczające – za dużo tego tam jest, jakieś bzdurne aplikacje cały czas czegoś ode mnie chcą, wyświetlają mi sie jakieś durnoty. Ale do utrzymywania kontaktu ze znajomymi z całego świata – jest niezastąpiony.
Do tej pory używałam go jako ja, teraz nadszedł czas na zrobienie kolejnego kroku:

Zapraszam do tłumnego klikania obrazka a następnie guziczka pt. “Zostań fanem”.
Zaraz po tym jak opanuję wstawianie takiego fajnego okienka, które pokaże fanów z facebooka, ruszam na podbój blipa. :)
Tagi: akcja, facebook, socialmedia
Marzec
5
2010
W pakowaniu się przed wyjazdem najważniejsze są trzy umiejętności:
- pilnowanie, żeby ruski nie wlazły do garderoby: PaiLu – bo wspina się po ciuchach i niszczy je pazurami, AnaTema – bo włazi w zakamarki i nie sposób jej wyciągnąć (na wołanie oczywiście nie reaguje),
- zmieszczenie wszystkiego, co chcesz zapakować, MIMO, że w środku siedzi kot i zajmuje połowę miejsca,
- wydłubywanie kota z pełnej torby bez utraty oczu, kończyn oraz zbyt dużej ilości krwi.
Tagi: zabawy kotów
Luty
26
2010
Nasza cudowna dziewczynka mieszka z panią, panem i psem. Pies jest pięknym, wspaniale ułożonym golden retrieverem o imieniu Viva i lubi cały świat. Nie wyłączajac kota. A może: szczególnie kota.
AnaFora początkowo siedziała w budce na drapaku i tylko warczała na Vivę, ale już trzeciego dnia w ferworze zabawy przebiegła po psie, a potem już poszło. Viva bardzo lubi kocie zabawki. Łapie kocią wędkę z myszką w zęby i biegnie po mieszkaniu, a za nią leci kot i próbuje złapać tę myszkę. Prawie padliśmy ze śmiechu na ten widok.
Poza tym koteczka urosła, ma piękne błyszczące futro i mnóstwo energii, biega, myszkuje po kątach, zagląda wszędzie – tylko nie w obiektyw aparatu. Widać wstydliwa jest. Dlatego mamy tylko cztery zdjecia :)
.
Przeczytaj też:
Z wizytą u AlErgena
.
Tagi: kot i pies, rosyjski niebieski, zabawa kotów
Luty
22
2010
Chyba się pomyliłam zamawiając ostatnio mokrą karmę dla kotów i zamiast wziąć pakiet różnych odmian kurczaka, wzięłam taki, w którym część jest z tuńczyka. A moje sierście nie lubią nawet zapachu ryby. Widział ktoś takie koty? Mutanty.
Kupione, zapłacone – trzeba to zjeść. Nałożyłam im rano tuńczyka do misek i – alleluja! – mainecoony zjadły wszyściutko! PaiLu tylko powąchała z obrzydzeniem, AnaTema nawet tego nie – odwróciła się na sam widok. Tego dnia ruski pogardziły śniadaniem zupełnie, następnego też… Chyba rzeczywiście nie lubią do tego stopnia, że wolą paść z głodu.
Niektórzy właściciele uważają, że kot sam wie, co powinien jeść i jak coś ma mu zaszkodzić, to nie weźmie do pyska. Bazując na doświadczeniach z moimi zwierzakami mocno powątpiewam w stuprocentową słuszność tego przekonania. Jakoś nie chce mi się wierzyć w wartość odżywczą kurzowych kotów, wstążek i gałązek fikusa.
Natomiast co do upodobań – to zupełnie inna sprawa. Pomidory, majonez, oliwki – różne rzeczy znajdują się na kociej liście ulubionego żarcia. W naszym stadzie w zasadzie tylko TaiChi ma zdecydowane preferencje – gdyby mogła, żywiłaby się wyłącznie kanapkami z żółtym serem. Smacznie i niedrogo. Chleb i żółty ser – oto co tygrysy lubią najbardziej.
Ekonomiczny model :)
Tagi: karmienie kotów, mokra karma, zachowania kotów
Luty
17
2010
Z okazji Dnia Kota przesyłamy serdeczne życzenia wszystkim kociastym oraz ich ludzkim niewolnikom :)
Luty
13
2010
Zapłonęłam mianowicie pożądaniem na widok tego oto wisiorka:

Nosi on nieco aztecko-tajemniczą ;) nazwę “qlkacat” i można go wygrać na stronie Srebrny Kot, prowadzonej przez kociarę i twórczynię biżuterii, panią Agnieszkę Szmit. A ponieważ ja bardzo lubię takie akcje promocyjne w internecie, z przyjemnością zapraszam do obejrzenia na blogu Srebrny Kot innych urzekających prac artystki.
Tagi: wygraj
Luty
9
2010
Dzięki uprzejmości Karoliny, nowej właścicielki AlErgenka, mogliśmy odwiedzić naszego kocurka w nowym domu. AlErgen jest towarzyski, miziasty i kontaktowy, zależało nam więc na tym, żeby poszedł do domu, gdzie będzie inny kot. Nie mógł lepiej trafić – Emol, kot-rezydent w nowym domu, bardzo chciał mieć towarzystwo, jest nadzwyczaj opiekuńczy i kocha młode kociaki.
Od razu zaakceptował nowego kompana, otoczył go opieką, przytula, mizia i nie odstępuje na krok. W sensie dosłownym – kiedy AlErgen znika mu z oczu, natychmiast wstaje i idzie go szukać. W ogóle strasznie to było wzruszające, bo oba koty najwyraźniej znajdowały przyjemność w swoim towarzystwie i zaprzyjaźniły się praktycznie od pierwszego wejrzenia.
Nakręciliśmy też film o tym, jak AlErgen oszalał na punkcie podarowanej przez nas zabawki, ale trzeba go jeszcze skrócić, a chwilowo brak na to czasu. Postaram się wrzucić go w ciągu kilku dni.
.
Przeczytaj też:
Mały i duży
All your base are belong to us
Małe i duże – reload
Tagi: opieka, rosyjski niebieski, zabawa kotów