Kocie uzdrawiania

Ze świąt wróciłam strasznie chora. Ale naprawdę strasznie. Ledwie doczołgałam się do domu, przyjęłam niezawodne środki lecznicze i w zasadzie bardziej przewróciłam się niż położyłam do łóżka. Częściowo w opakowaniu, bo nie miałam siły się rozebrać.

Natychmiast przybiegł VaiPerek. Kontrolnie obwąchał mi twarz i ułożył się wygodnie przy moim brzuchu, przytulając się całym sobą. Do VaiPerka zaraz się przytulił E-terek i leżeliśmy na boku jak otwarta matrioszka – ja, przy moim brzuchu VaiPer, przy jego brzuchu E-ter. Zaraz dołączył też E-mirek i zepsuł symetrię.

Zgromadzenie zwabiło Czarną Tyldę. Czarna też preferuje miejscówkę przy moim brzuchu. Tym razem jednak VaiPer był zdecydowany nie odpuścić i oba maine coony zaczęły się bić o centymetry od mojej twarzy. Niezapomniane wrażenie, zwłaszcza jak sie nie ma siły nawet palcem kiwnąć. Czarna odpuściła i położyła się obok, ale na pocieszenie zgarnęła E-molla i zaczęła go miętosić. E-moll był przeszczęśliwy, co można było poznać po mruczeniu aż szyby drżały.

Wszystkie mruczały, przy czym leżąca ma mojej poduszce TaiChi nadawała mi wprost do ucha. Zniesmaczona tym tłumem ChiNa opuściła swoją miejscówkę na kocyku leżącym w nogach łóżka i poszła mruczeć na drapak.

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

Obudziłam się w środku nocy, kiedy gorączka spadła. Próbowałam zdjąć z siebie resztki garderoby, a moje szamotanie się skłoniło koty do przetasowań. Co prawda VaiPer stwierdził, że dobrze mu tu, gdzie jest i dalej leżał u mojego boku obejmując któregoś kociaka, ale pozostałe dwa budrysy przeniosły się na moje nogi, unieruchamiajac mnie – no bo nie można przeciez niepokoić śpiących koteczków. Jeszcze się obudzą i zaczną rozrabiać.

TaiChi zapragnęła bliższego kontaktu i wlazła mi na brzuch. Uniknęłam smyrania wąsami po twarzy, ponieważ ChiNa poczuła potrzebę czułości i bycia polizaną po czółku, toteż uwaliła mi się na mostku, wyciągając głowę do TaiChi. Dostałam więc smyranie po twarzy całym kotem.

Poczułam dokładnie jak to jest być przygniecionym wielką szafą albo czymś w tym stylu. Nie no, przecież tak się nie da – pomyślałam. W takich warunkach w życiu nie zasssn…

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

Rano wstałam w o wiele lepszej formie. Kocia magia zadziałała, kocie obowiązki wypełnione.

Kolejnej nocy żaden do mnie nie przyszedł.

Related Images:

Facebooktwitter

Szczęśliwa trzynastka

Jestem szcześliwa mogąc podać najnowszą radosną wiadomość – 8 kwietnia Antenka urodziła czwórkę prześlicznych kociąt – dwie dziewczynki i dwóch chłopców.

Mamusia ma się dobrze i troskliwie opiekuje się dziećmi. Dzieci przybierają na wadze wręcz w oczach, piszczą głośno – widać płucka mocne mają – i ogólnie roztaczają wokół słodycz i budyń. Mieszkają jeszcze cały czas w łazience, ale tym razem zdążyłam zrobić pranie wcześniej.

Niestety chwilę przed pojawieniem się maluszków kotom udało się rozbić mój najjaśniejszy obiektyw, toteż zdjęcia z ciemnej łazienki stanowią chwilowo pewne wyzwanie. Może kiedy kocięta wraz z mamusią się przeprowadzą w jakieś jaśniejsze rejony, będzie mi łatwiej je sfotografować.

A więc wiecie – będzie się działo! Kocięta będą się pokazywać pod kodową nazwą Miot nr 13.

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

Related Images:

Facebooktwitter

Czarny balonik

Patrzę na te kociaki i nie wierzę, że to te same. A takie były pocieszne, kiedy były malutkie!

Kiedy zaczęły się rozłazić po pokoju pierwszy raz, okazało się, że mam na stanie kota pasterskiego. Kocięta wychodziły pojedynczo – jeden się zbierał na odwagę i wyruszał w nieznane, reszta tuliła się do mamusi. Za tym jednym odważnym krok w krok szła Czarna Tylda.

Szła krokiem oszczędnościowym, jak rosyjskie wojska na paradzie – prawie trzymając małego pomiędzy przednimi łapami. Trochę przypominało to pasanie żółwia w ogródku. Żeby się żółw nie zgubił, taśmą klejącą przykleja mu się do skorupy nadmuchany kolorowy balonik. Nad wędrującym kociakiem unosił się czarny balonik, jednoznacznie pokazując, gdzie maluch zawędrował.

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

W trakcie wycieczek co i rusz natykali się na rozmaite brzęczące zabawki. Ciocia Tylda bardzo starannie instruowała kocięta jak się ich używa. To miłe kiedy się widzi, że Tylda wreszcie spotkała kogoś na swoim poziomie rozwoju, a nie tylko te stare nudne koty, które nie znają się na żartach i nie umieją się bawić. Toteż Czarna Tylda spędzała z maluchami tyle czasu, ile tylko mogła.

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

Kocięta odwzajemniały się równie ciepłymi uczuciami. Razem ganiały się po pokoju, razem jadły, razem robiły chaos gdzie tylko mogły. Trochę im się nawet myliło, bo nie raz i nie dwa próbowały się podpiąć do mleczarni. Tylda nie bardzo wiedziała o co chodzi, uznawała to za zaproszenie do zabawy i zaczynała kocie zapasy: jeden, dwóch a nawet trzech na jednego. Kocięta były zachwycone.

©Magdalena Koziol, +48 606757001, magdalena.koziol@gmail.com

Początkowo Tylda wiodła prym, bo sięgała najwyżej i biegała najszybciej. Szybko jednak siły się wyrównały, bo kocięta stały się prawie tak samo szybkie, ale za to bardziej zwrotne.

Największą sztamę trzyma Czarna z E-mollem. Przewraca go i turla, dręczy i miętosi, a on jest przeszczęśliwy. Razem solidarnie wprowadzaja entropię w porządek misek, kuwet i zabawek, a potem – w poczuciu dobrze spełnionego kociego obowiązku – wspólnie regenerują siły.

©Magdalena Koziol, +48 606757001, magdalena.koziol@gmail.com

Ps. Pasanie żółwia w wersji urodzinowej wygląda tak:

turtle-birthday

Related Images:

Facebooktwitter

Mamo, idę pobiegać z chłopakami!

Gdzie te czasy, kiedy całe towarzystwo siedziało w pudle (ale to zabrzmiało!) i ani myślało o wyjściu! Kocięta opanowały kojec całkowicie.

Miały tam miseczki z wodą i chrupkami, miały swoją malutką kuwetę, miały swoje zabawki i miały swoje miejsce do biegania. Czy też tego, co w tym wieku uchodzi u kociąt za bieganie.

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

Miały też towarzystwo cioci Tyldy, czy tego chciały, czy nie. Tylda rozsypywała chrupki, wylewała wodę, siedziała w kuwecie, rozwalała żwirek przy wyskakiwaniu z niej i w ogóle zabierała dużo miejsca. Kocięta uznały, że trzeba poszerzyć przestrzeń życiową. Do góry. Zastraszająco szybko przeszły od bezradnego wiszenia na siatce i wycia wniebogłosy, do wspinania się na samą górę. I wycia, oczywiście.

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

Na szczęście Tylda odnalazła się w sytuacji i spychała maluchy na dół, odsuwając – ku mojemu zadowoleniu – dzień, kiedy będzie trzeba kocięta wypuścić, bo nie da się ich utrzymać w środku.

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

Ale co zrobić, nie da się nieuniknionego odsuwać w nieskończoność. E-moll dwa razy zmylił pogonie i wyskoczył na zewnątrz, a potem PaiLu z nieznanych mi przyczyn wyniosła w zębach E-mira. Otworzyłam kojec.

Dzień, w którym kocięta dostały pozwolenie na wyjście na świat był ostatnim, kiedy znajdowały się w kojcu. Natychmiast się wyprowadziły, zamieniając luksusowy apartament 60x120cm na kawalerkę 32x46cm – przeprowadziły się wraz z mamą do transporterka.

Oooo-kay.

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

Related Images:

Facebooktwitter

E-kotki

Trzech budrysów będzie miało imiona na literę E.

Poznajcie więc:

E-Mir Kot Doskonały*PL

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

E-Mir rządzi w jadłodajni. Pierwszy leci do mamy i zajmuje najlepsze strategicznie miejsce. Stąd imię: emir to arabski władca. Dziś rządzi braćmi, jutro będzie rządzić domem pani Ani. Stały pokarm chwilowo go nie zachwyca. Podobnie kuweta, choć z niej korzysta. Może za mało wykwintna i porcelanowa? Poza tym mało sie przejmuje, raczej zachowuje spokój i niespiesznie dąży do obranego celu. Z braćmi tłucze się aż miło – jest najcięższy, więc ma przewagę. Uwielbia szeleszczące zabawki.

space1

E-Moll Kot Doskonały*PL

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

Strasznie się darł kiedy brałam go na ręce. Wszyscy trzej mają zdrowe płuca, ale ten wyjątkowo aktywnie z nich korzysta. Wystarczyło, że się nachyliłam nad kojcem, już zaczynał nadawać. Nie wiem czy zachęcał mnie do interakcji, czy narzekał na warunki, ale na pewno lubi kontakt i towarzystwo. Rośnie gaduła! Najwyraźniej pana Mateusza, właściciela E-Molla, goni karma gadatliwych kotów.
Poza tym mały jest niezwykle zdeterminowany. Jak sobie wyznaczy cel, to choćby wszystko się sprzysięgło przeciwko niemu – i tak dopnie swego. Konkretnie – wylazł z kojca, mimo że Tylda strącała go z powrotem do środka. I tak 3 razy dziennie.

space1

E-Ter Kot Doskonały*PL

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

Kot, którego wszędzie pełno. Eter kosmiczny, jak nic. Czasem mam wrażenie, że jest ich dwóch albo trzech, bo widzę go w każdym kącie kojca. Domaga się dostępu wszędzie i do wszystkiego. Oprócz tego, że głośno się domaga, sam też nie waha się brać tego, co chce. Tarmosi zabawki, wyłazi z kojca, wciska się w każdą dziurę i jeszcze nakręca braci. Ostatnio nauczył ich spać w dziurze pomiędzy materacem a ścianą kojca. Wciskają się tam i śpią takie rozpłaszczone. A jakie niezadowolone, jak się im przerywa!

E-Ter na razie nie ma jeszcze swoich człowieków, więc jeśli poważnie myślisz o rusałku – zapraszam! E-kotki będą gotowe do wyjścia do nowych domów 9 maja.

Related Images:

Facebooktwitter

Pierwszy spacer

Ponieważ kocięta pomykały już po pudle jak małe samochodziki, rzuciłam PaiLu kolejne wyzwanie w postaci zlikwidowania pudła. Kocięta szybko się zorientowały, że przestrzeń życiowa im się powiększyła, ale jakiś czas świat na zewnątrz je przerażał. Aż w końcu jeden się odważył i zainspirował pozostałych. Ruszyły zwiedzać świat.

Pierwszy spacer odbył się przy udziale publiczności, która nie bardzo wiedziała co z tym fantem począć…

©Magdalena Koziol, +48 606757001, magdalena.koziol@gmail.com

©Magdalena Koziol, +48 606757001, magdalena.koziol@gmail.com

©Magdalena Koziol, +48 606757001, magdalena.koziol@gmail.com

©Magdalena Koziol, +48 606757001, magdalena.koziol@gmail.com

Related Images:

Facebooktwitter

Trzech budrysów

Szybko uzupełniam najważniejsze informacje: PaiLu ma 3 synków. Oszukiwał mnie jeden dosyć długo co do płci, aż musiałam zasięgnąć fachowej pomocy, która – z wahaniem, ale jednak – potwierdziła, że chłopak. No bo w końcu niemożliwe, żeby kociak co trzy dni zmieniał płeć, nieprawdaż?

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

PaiLu zachowuje się niepokojąco nadopiekuńczo w przypadku tego miotu. Najpierw nie chciała wyprowadzić się z łazienki. Zwykle instynkt każe kotce opuszczać gniazdo, żeby zapach nie przywabiał drapieżników. Tym razem swoją normalną miejscówką w szafie w sypialni wzgardziła i wyniosła maluchy w zębach do łazienki. Co było robić, postawiłam pudło z powrotem. A góra prania rosła…

W końcu nie wytrzymałam, bo zawartość szafy praktycznie przeniosła mi się już do kosza na pranie. Rozstawiłam łóżeczko dziecięce, zakupione kiedyś z myślą o trzymaniu malutkich kociąt, zanim zrobią się samobieżne i samowystarczalne. Łóżko sprawdza się doskonale, jednak jest za duże na moje małe mieszkanko i zawadza mi straszliwie. PaiLu zgodziła się w nim zamieszkać dopiero wtedy, kiedy przeniosłam ja z całym pudłem i osłoniłam ją i dzieci praktycznie z każdej strony, tak żeby jej nikt nie przeszkadzał. Ma tam swoją jaskinię, w której kocięta by najchętniej przywiązała do ściany, żeby nie łaziły.

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

Niestety kocięta złośliwie rosną i polepszają swoje umiejętności motoryczne w tempie wykładniczym. Nie minęło dużo czasu, a zaczęły forsować przeszkody w pędzie wyrwania się na świat. Trochę zataczając się i przewracając o własne łapy, trochę myląc kierunki do przodu i do tyłu, ale z entuzjazmem, który doprowadza PaiLu na skraj rozpaczy. One piszczą, ona miauczy, a ja zaraz oszaleję. Bedę stać nad nimi w białym gieźle jak szalona żona pana Rochestera i wyć razem z nimi.

©Magdalena Koziol, +48 606757001, magdalena.koziol@gmail.com

©Magdalena Koziol, +48 606757001, magdalena.koziol@gmail.com

Jeśli jeszcze nie lubisz naszego fanpage’a na FaceBooku, serdecznie zapraszam na codzienną dawkę budyniu:

Kot Doskonaly na Facebooku.

space1

Related Images:

Facebooktwitter

Omne trinum perfectum najwyraźniej

PaiLu postanowiła zrobić dwie niespodzianki.

A było tak: we wtorek doznałam ataczku paniczki i, mimo że według moich wyliczeń do terminu porodu było jeszcze kilka dni, poczułam nagłą a silną potrzebę, żeby przygotować porodówkę i kojec dla kociąt. W tym roku wymagało to trochę dodatkowego wysiłku, bo musiałam przemeblować sypialnię oraz naprawić drapak. Tani drapak nie przeżył normalnego użytkowania i na jednym ze słupków sizalowy sznurek przerwał się w kilku miejscach i tektura straszyła na zewnątrz.

Rozebrałam drapak, przykleiłam sznurki i dla zwiększenia efektu owinęłam newralgiczne miejsce dodatkowym sznurkiem. Akurat miałam taki w kolorze koralowym. Nawet nieźle wygląda.

Wyjęłam wszystko z dołu szafy, wysłałam kocykami, przestawiłam zagradzajace drzwi rupiecie. Rzeczy z dołu szafy zwaliłam na kupę, gdyż nie mam na nie miejsca. Część rozdystrybuowałam po kątach, żeby nie wyglądało tak nieporządnie.

W łazience przygotowałam pudło, kocyki, ręczniki, podkłady, pieluszki tetrowe, termofor i mnóstwo innych utensyliów. Ok, gotowe. We środę wstawiłam pranie, bo jak się kociaki urodzą, będzie szlaban na pralkę przez kilka dni. Mniej więcej w tym czasie zadzwoniła Ewa z pytaniem jak tam akcja porodowa. Przez chwilę wpierałam w nią, że to jeszcze nie czas, ale ziarno niepewności zostało zasiane. Przyjrzałam się brzuchowi PaiLutka – kurde, to już za chwilę. I wtedy PaiLu zaczęła intensywnie i nerwowo demolować kocią budkę.

W biegu wyłączyłam pralkę, wyciągnęłam nieodwirowane pranie, zaglądam do budki – a ona śpi, wyluzowana. Ożeż ty. Wstawiłam więc szybko drugie pranie. No oczywiście, że się obudziła i zaczęła mnie dalej straszyć. W końcu wyłączyłam pranie wcześniej, odwirowałam do połowy i opróżniłam pralkę, kiedy PaiLu dała sygnał.

I dobrze, nie zdążyłam się zdenerwować. Miałam już zaplanowane kolejne dni tak, żeby być gotową na wszystko, ale co zrobić – Matka Natura nie jest zainteresowana działaniem według planu.

I to była pierwsza niespodzianka.

Poród trwał bardzo długo i wymęczyłyśmy się obydwie, zanim kocięta przyszły na świat. I tym razem – druga niespodzianka! – PaiLu nie oszukała. Na USG pokazała trójkę i urodziła trójkę puchatych i tłustych kociąt, po ok. 100 gramów każde.

Mamusia i dzieci mają się dobrze, mieszkają w pudle w łazience, uniemożliwiając mi normalne z niej korzystanie, ale i tak wszyscy jesteśmy zadowoleni. :)

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

Related Images:

Facebooktwitter

Już za chwileczkę się zaniebieszczy

m_20140123_017

Już za chwileczkę, już za momencik na świat przyjdą malutkie szare kuleczki. Prawdopodobnie trzy.

PaiLu zawsze oszukuje w badaniach. Pokazuje więcej albo mniej, a przeważnie i tak potem rodzą się trzy maluszki. Tym razem usg pokazało trzy ruchliwe istotki, więc wyjątkowo jestem skłonna uwierzyć.

m_20140124_015

Nasza Pani Wet Aneta uraczyła mnie opowieścią, jak ostatnio na usg oglądała maluszka myjącego sobie łapeczką paszczkę. Widzicie to? Maluteńka łapeczka smyrajaca nieporadnie maluteńki pyszczek. Zbudyniłam się oczywiście i nakręciłam strasznie. Niestety dzieci PaiLu nie miały w planach toalety, przynajmniej nie w tym momencie. Ba, PaiLu nie miała w planach badania, bo robiła wszystko, żeby się wywinąć i schować z powrotem do transporterka.

Udało się jedynie ustalić, że są trzy dorodne istotki i wyglądają zdrowo. Matko Naturo, nie bądź rozrzutna, mnie wystarczą kocięta średniej wielkości, bo przy dużych mam większy stres przy porodzie.

m_20140124_003

PaiLu jak zwykle ma nieduży brzuszek, choć teraz, pod koniec ciąży, już całkiem wydatny. Jest sprawna i gibka, tylko bardziej leniwa. Większość czasu spędza na odpoczynku albo pobierając kalorie. Dużo kalorii. Resztę czasu spędza siedząc między mną a monitorem i domagając się pieszczot. Mruczenie praktycznie już się jej nie wyłącza. Dobrze, kociętom jest miło, i ja się przy okazji załapuję na mizianki.

m_20140124_020

Related Images:

Facebooktwitter

Czarne na białym

Zima przyszła i zaskoczyła koty.

Koty wyszły na balkon, a tam ziąb, aż uszy odpadają. Brr. Tylko TaiChi zadekowała się na dachu kociej budki i chętnie by nawet została na zewnątrz, gdyby niedobra pani nie zamknęła drzwi balkonowych. Bo zamknięte drzwi to obraza dla kota, wiadomo. Trzeba natychmiast przy nich stanąć i promieniować presją psychiczną, a jak to nie wystarczy – wyć jak potępieniec.

Czarna Tylda, dziecko lata, nie za bardzo zakumała dlaczego świat wygląda, jak wygląda. Wylazła, wdepnęła w to białe. Białe było zimne, bez zapachu, i w dodatku CHRZĘŚCIŁO. I łapy się w tym zapadły.

Nie, Czarna Tylda nie była zachwycona.

Related Images:

Facebooktwitter