Czarny balonik

Patrzę na te kociaki i nie wierzę, że to te same. A takie były pocieszne, kiedy były malutkie!

Kiedy zaczęły się rozłazić po pokoju pierwszy raz, okazało się, że mam na stanie kota pasterskiego. Kocięta wychodziły pojedynczo – jeden się zbierał na odwagę i wyruszał w nieznane, reszta tuliła się do mamusi. Za tym jednym odważnym krok w krok szła Czarna Tylda.

Szła krokiem oszczędnościowym, jak rosyjskie wojska na paradzie – prawie trzymając małego pomiędzy przednimi łapami. Trochę przypominało to pasanie żółwia w ogródku. Żeby się żółw nie zgubił, taśmą klejącą przykleja mu się do skorupy nadmuchany kolorowy balonik. Nad wędrującym kociakiem unosił się czarny balonik, jednoznacznie pokazując, gdzie maluch zawędrował.

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

W trakcie wycieczek co i rusz natykali się na rozmaite brzęczące zabawki. Ciocia Tylda bardzo starannie instruowała kocięta jak się ich używa. To miłe kiedy się widzi, że Tylda wreszcie spotkała kogoś na swoim poziomie rozwoju, a nie tylko te stare nudne koty, które nie znają się na żartach i nie umieją się bawić. Toteż Czarna Tylda spędzała z maluchami tyle czasu, ile tylko mogła.

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

Kocięta odwzajemniały się równie ciepłymi uczuciami. Razem ganiały się po pokoju, razem jadły, razem robiły chaos gdzie tylko mogły. Trochę im się nawet myliło, bo nie raz i nie dwa próbowały się podpiąć do mleczarni. Tylda nie bardzo wiedziała o co chodzi, uznawała to za zaproszenie do zabawy i zaczynała kocie zapasy: jeden, dwóch a nawet trzech na jednego. Kocięta były zachwycone.

©Magdalena Koziol, +48 606757001, magdalena.koziol@gmail.com

Początkowo Tylda wiodła prym, bo sięgała najwyżej i biegała najszybciej. Szybko jednak siły się wyrównały, bo kocięta stały się prawie tak samo szybkie, ale za to bardziej zwrotne.

Największą sztamę trzyma Czarna z E-mollem. Przewraca go i turla, dręczy i miętosi, a on jest przeszczęśliwy. Razem solidarnie wprowadzaja entropię w porządek misek, kuwet i zabawek, a potem – w poczuciu dobrze spełnionego kociego obowiązku – wspólnie regenerują siły.

©Magdalena Koziol, +48 606757001, magdalena.koziol@gmail.com

Ps. Pasanie żółwia w wersji urodzinowej wygląda tak:

turtle-birthday

Related Images:

Facebooktwitter

Mamo, idę pobiegać z chłopakami!

Gdzie te czasy, kiedy całe towarzystwo siedziało w pudle (ale to zabrzmiało!) i ani myślało o wyjściu! Kocięta opanowały kojec całkowicie.

Miały tam miseczki z wodą i chrupkami, miały swoją malutką kuwetę, miały swoje zabawki i miały swoje miejsce do biegania. Czy też tego, co w tym wieku uchodzi u kociąt za bieganie.

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

Miały też towarzystwo cioci Tyldy, czy tego chciały, czy nie. Tylda rozsypywała chrupki, wylewała wodę, siedziała w kuwecie, rozwalała żwirek przy wyskakiwaniu z niej i w ogóle zabierała dużo miejsca. Kocięta uznały, że trzeba poszerzyć przestrzeń życiową. Do góry. Zastraszająco szybko przeszły od bezradnego wiszenia na siatce i wycia wniebogłosy, do wspinania się na samą górę. I wycia, oczywiście.

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

Na szczęście Tylda odnalazła się w sytuacji i spychała maluchy na dół, odsuwając – ku mojemu zadowoleniu – dzień, kiedy będzie trzeba kocięta wypuścić, bo nie da się ich utrzymać w środku.

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

Ale co zrobić, nie da się nieuniknionego odsuwać w nieskończoność. E-moll dwa razy zmylił pogonie i wyskoczył na zewnątrz, a potem PaiLu z nieznanych mi przyczyn wyniosła w zębach E-mira. Otworzyłam kojec.

Dzień, w którym kocięta dostały pozwolenie na wyjście na świat był ostatnim, kiedy znajdowały się w kojcu. Natychmiast się wyprowadziły, zamieniając luksusowy apartament 60x120cm na kawalerkę 32x46cm – przeprowadziły się wraz z mamą do transporterka.

Oooo-kay.

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

Related Images:

Facebooktwitter

E-kotki

Trzech budrysów będzie miało imiona na literę E.

Poznajcie więc:

E-Mir Kot Doskonały*PL

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

E-Mir rządzi w jadłodajni. Pierwszy leci do mamy i zajmuje najlepsze strategicznie miejsce. Stąd imię: emir to arabski władca. Dziś rządzi braćmi, jutro będzie rządzić domem pani Ani. Stały pokarm chwilowo go nie zachwyca. Podobnie kuweta, choć z niej korzysta. Może za mało wykwintna i porcelanowa? Poza tym mało sie przejmuje, raczej zachowuje spokój i niespiesznie dąży do obranego celu. Z braćmi tłucze się aż miło – jest najcięższy, więc ma przewagę. Uwielbia szeleszczące zabawki.

space1

E-Moll Kot Doskonały*PL

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

Strasznie się darł kiedy brałam go na ręce. Wszyscy trzej mają zdrowe płuca, ale ten wyjątkowo aktywnie z nich korzysta. Wystarczyło, że się nachyliłam nad kojcem, już zaczynał nadawać. Nie wiem czy zachęcał mnie do interakcji, czy narzekał na warunki, ale na pewno lubi kontakt i towarzystwo. Rośnie gaduła! Najwyraźniej pana Mateusza, właściciela E-Molla, goni karma gadatliwych kotów.
Poza tym mały jest niezwykle zdeterminowany. Jak sobie wyznaczy cel, to choćby wszystko się sprzysięgło przeciwko niemu – i tak dopnie swego. Konkretnie – wylazł z kojca, mimo że Tylda strącała go z powrotem do środka. I tak 3 razy dziennie.

space1

E-Ter Kot Doskonały*PL

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

Kot, którego wszędzie pełno. Eter kosmiczny, jak nic. Czasem mam wrażenie, że jest ich dwóch albo trzech, bo widzę go w każdym kącie kojca. Domaga się dostępu wszędzie i do wszystkiego. Oprócz tego, że głośno się domaga, sam też nie waha się brać tego, co chce. Tarmosi zabawki, wyłazi z kojca, wciska się w każdą dziurę i jeszcze nakręca braci. Ostatnio nauczył ich spać w dziurze pomiędzy materacem a ścianą kojca. Wciskają się tam i śpią takie rozpłaszczone. A jakie niezadowolone, jak się im przerywa!

E-Ter na razie nie ma jeszcze swoich człowieków, więc jeśli poważnie myślisz o rusałku – zapraszam! E-kotki będą gotowe do wyjścia do nowych domów 9 maja.

Related Images:

Facebooktwitter

Pierwszy spacer

Ponieważ kocięta pomykały już po pudle jak małe samochodziki, rzuciłam PaiLu kolejne wyzwanie w postaci zlikwidowania pudła. Kocięta szybko się zorientowały, że przestrzeń życiowa im się powiększyła, ale jakiś czas świat na zewnątrz je przerażał. Aż w końcu jeden się odważył i zainspirował pozostałych. Ruszyły zwiedzać świat.

Pierwszy spacer odbył się przy udziale publiczności, która nie bardzo wiedziała co z tym fantem począć…

©Magdalena Koziol, +48 606757001, magdalena.koziol@gmail.com

©Magdalena Koziol, +48 606757001, magdalena.koziol@gmail.com

©Magdalena Koziol, +48 606757001, magdalena.koziol@gmail.com

©Magdalena Koziol, +48 606757001, magdalena.koziol@gmail.com

Related Images:

Facebooktwitter

Trzech budrysów

Szybko uzupełniam najważniejsze informacje: PaiLu ma 3 synków. Oszukiwał mnie jeden dosyć długo co do płci, aż musiałam zasięgnąć fachowej pomocy, która – z wahaniem, ale jednak – potwierdziła, że chłopak. No bo w końcu niemożliwe, żeby kociak co trzy dni zmieniał płeć, nieprawdaż?

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

PaiLu zachowuje się niepokojąco nadopiekuńczo w przypadku tego miotu. Najpierw nie chciała wyprowadzić się z łazienki. Zwykle instynkt każe kotce opuszczać gniazdo, żeby zapach nie przywabiał drapieżników. Tym razem swoją normalną miejscówką w szafie w sypialni wzgardziła i wyniosła maluchy w zębach do łazienki. Co było robić, postawiłam pudło z powrotem. A góra prania rosła…

W końcu nie wytrzymałam, bo zawartość szafy praktycznie przeniosła mi się już do kosza na pranie. Rozstawiłam łóżeczko dziecięce, zakupione kiedyś z myślą o trzymaniu malutkich kociąt, zanim zrobią się samobieżne i samowystarczalne. Łóżko sprawdza się doskonale, jednak jest za duże na moje małe mieszkanko i zawadza mi straszliwie. PaiLu zgodziła się w nim zamieszkać dopiero wtedy, kiedy przeniosłam ja z całym pudłem i osłoniłam ją i dzieci praktycznie z każdej strony, tak żeby jej nikt nie przeszkadzał. Ma tam swoją jaskinię, w której kocięta by najchętniej przywiązała do ściany, żeby nie łaziły.

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

©Magdalena Koziol, +48 606757001, info@kotdoskonaly.pl, www.kotdoskonaly.pl

Niestety kocięta złośliwie rosną i polepszają swoje umiejętności motoryczne w tempie wykładniczym. Nie minęło dużo czasu, a zaczęły forsować przeszkody w pędzie wyrwania się na świat. Trochę zataczając się i przewracając o własne łapy, trochę myląc kierunki do przodu i do tyłu, ale z entuzjazmem, który doprowadza PaiLu na skraj rozpaczy. One piszczą, ona miauczy, a ja zaraz oszaleję. Bedę stać nad nimi w białym gieźle jak szalona żona pana Rochestera i wyć razem z nimi.

©Magdalena Koziol, +48 606757001, magdalena.koziol@gmail.com

©Magdalena Koziol, +48 606757001, magdalena.koziol@gmail.com

Jeśli jeszcze nie lubisz naszego fanpage’a na FaceBooku, serdecznie zapraszam na codzienną dawkę budyniu:

Kot Doskonaly na Facebooku.

space1

Related Images:

Facebooktwitter

Ogłoszenie parafialne w stylu bardzo brytyjskim

Dziś mam coś dla osób, które lubią koty nieco spokojniejsze i mniej aktywne od rusałek. No dobra, przesadziłam – nie „nieco” tylko całkiem.

Hodowla kotów brytyjskich krótkowłosych UnderleyHall*PL dysponuje ślicznymi kocurkami w różnym wieku, które poszukują człowieka, który będzie je kochał, traktował z czułością i patrzył na nie z zachwytem.

Koty brytyjskie znajdują się na drugim biegunie skali w porównaniu z usposobieniem rusałek. To melancholijni introwertycy, oglądający bursztynowymi oczami świat w pełnym spokoju i z dystyngowanym dystansem. Jeśli ktoś lubi kota, który przemieszcza się po pokoju metodą bycia przekładanym – brytek jest dla niego idealny. To kot, który leży i wygląda. Ale za to JAK wygląda! Taki Garfield tylko w różnych kombinacjach kolorystycznych.

(Oczywiście kocięta brytyjskie bawią się i biegają jak każde inne, dostojnieją zaś z wiekiem :))

Jeśli któryś z prezentowanych panów chwycił Cię za serce, w te pędy dzwoń do Doroty Podlejskiej i negocjuj cenę! Telefon do Doroty: +48 607-436-935, e-mail: dorota.podlejska@gmail.com

.

Brytanek (Leurtmar Underleyhall*PL kocur czarny arlekin [tak, jest czarny, mimo że biały ;) ])

Dwukropek (Laurvier Underleyhall*PL kocur czarny arlekin)

Milord (Odotte Underleyhall*PL kocur czarny bikolor)

Olo (Olo Underleyhall*PL kocur czarny)

Kocięta pochodzą z hodowli kotów brytyjskich krótkowłosych i syberyjskich Underleyhall*PL http://underleyhall.pl

 

Related Images:

Facebooktwitter

Kota Hodżysława przypadki

Kot Hodża odkrył jak się dostać do umywalki. Otwór odpływu chyba popatrzył na niego jakoś obelżywie, bo Hodżysław zaatakował go bez pardonu. Kic, kic, kic w kółko na wszystkich czterech łapach. Aż w końcu sierściuch wypadł z umywalki na podłogę. Szkoda, że Państwo tego nie widzą. Słowo daję, zacznę nosić kamerę do kibelka.

W pogoni za matką, Hodżysław wpadł do hamaka ChiNy. Nikt bezkarnie nie wpada do ChiNy. Bielutka chwyciła Hodżę w obie łapy i wylizała całego na mokro, warcząc przy tym okazjonalnie i łapiąc małego zębami za głowę. Żebyście nie mieli złudzeń – ChiNa potem poszła wtrząchnąć trochę chrupek, a Hodżysław został na hamaczku i czekał.

Hodży jako pierwszemu zaczął się zmieniać kolor oczu – mają teraz kolor błota albo wzburzonego morza. Śmieszny jest, bo będąc brunetem, wokół oczu ma jasne, prawie białe obwódki, przez co same oczy wydają się niezwykle wyraziste i sugestywne.

Ale za to jako ostatniemu zmienia się sierść. Pozostałe kocięta chodzą już prawie całe gładkie, tylko Hodża wygląda jakby piorun walnął w grządkę koperku. Nawet kiedy już się wygładzi, to wciąż nie będzie docelowa sierść – kiedy rusałki dojrzewają, sierść zmienia im się jeszcze raz, na dorosłą. Ta zmiana nie jest już tak spektakularna i zachodzi stopniowo – patrzysz któregoś dnia, a tu cały aksamitny kot chodzi po mieszkaniu. :)

Related Images:

Facebooktwitter

Ding-dong

Ding-dong

Uprasza się kota Hodżysława o niewłażenie do kuwety w czasie jej sprzątania.
Ani do mokrej, świeżo umytej kuwety.
Ani do kosza z kocim urobkiem.

*

Ding-dong

Kot Nadir proszony jest do obsługi po odbiór swojej opaski.

*

Ding-dong

Uprasza się kota VaiPera o niestraszenie kociąt i obsługi nagłym a niespodziewanym galopem przez pomieszczenie z rozwianym ogonem i szaleństwem w oczach.

*

Ding-dong

Uprasza się kota Nasreddina o nie pacanie łapą znienacka kota ChiNy. Bo ChiNa może oddać, a łapę ma wielkości twojej głowy.

*

Ding-dong

IDŹCIE SIĘ BIĆ GDZIE INDZIEJ, CO?

Related Images:

Facebooktwitter

Kitteh power

Kiedy wróciłam wczoraj wieczorem do domu, Nasira, Nukke i Nousha nie miały swoich wstążeczek. Założyłam im nowe, śliczne i nie wystrzępione.
Rano wstaję – Nasira znowu bez opaski.
Kiedyś znajdę to miejsce, gdzie one je składują i będzie tam leżał pokaźny stosik.

Ściągnęły wielki, ciężki kąpielowy ręcznik z kaloryfera i wrzuciły do kuwety. Sporo wysiłku poświęciły na to, żeby upchnąć go tam całego.
Wyobrażam sobie to rozczarowanie, kiedy jednak się nie zmieścił.

Jak to było? „Wytrwałość i ciężka praca – oto cechy prawdziwego kota”?

Drogie kotki, czy nie mogłybyście się bawić futerkową myszką, kawałkiem miśka albo w kosi-kosi-łapci, tylko ganiacie z łyżką po kafelkach od świtu?

Related Images:

Facebooktwitter

Wyjście z szafy

Rany, jak mi się nie chce z domu wychodzić! Każde pół dnia to jakaś skokowa zmiana w życiu kociąt.

Tłukły się w tym pudle w szafie nieznośnie, to uznałam, że czas poluzować warunki. Wyciągnęłam pudło, wysłałam dno szafy kocykiem, a drzwi zastawiłam tekturą, która jest probierzem dojrzałości kociąt do wyjścia z szafy. Wyjścia z szafy z sensie dosłownym, nie w przenośni.

Przeszkoda została pokonana tego samego dnia. Wieczorem znalazłam kocięta śpiące na kupce za drapakiem. Na matkę już miejsca nie starczyło, ale najwyraźniej nie było to problemem. Następnego dnia przeprowadziły się do okrągłego legowiska, które jest ulubionym legowiskiem ich matki. Też się wszystkie nie mieściły, więc tak zwisały po bokach jak żołnierze ze śmigłowca. Kolejnego ranka znalazłam je na kupce za łóżkiem, koło regału z segregatorami. Wczoraj zajęły mi poduszkę i musiałam spać na płasko.

Tymczasem Pscółek PaiLutka pokonał ścianki łóżka, w którym mieszkał. Szykowałam się właśnie do wyjścia do pracy, kiedy przydreptał do mojej stopy. Pełna nadziei, że to przypadek, włożyłam go z powrotem. Po chwili wrócił. Trudno, naprędce zbudowałam mu schodek, udostępniłam wyjście i pobiegłam do pracy. Wracając byłam gotowa na najgorsze, ale – odpukać – wszystko było w porządku. Maluszek przeprowadził się z matką do transporterka po drugiej stronie pokoju i od tej pory tam mieszkają.

A VaiPerek nieustająco kocha małe kocurki. Zaprzyjaźnił się z kocurkiem z zieloną opaską. Sama słodycz!

Related Images:

Facebooktwitter