Uczta prawie lukullusowa

Za kotem piętrzy się góra mięsiwa rozmaitego: pasztety, kiełbasy, szynki, a ten… żre babkę ziemniaczaną. Zrobioną – niespodzianka – z ziemniaków. Moja krew.

Jak mi jeszcze ktoś powie, że moje koty to takie zwykłe koty, jak każde inne, tylko w dziwnym kolorze, to go wyśmieję.

W ramach anegdotki mogę jeszcze opowiedzieć, jak kiedyś bratowa przywiozła mi kawał mięcha w darze. Rozmawiałyśmy sobie, a ja porcjowałam chabaninę na kawałki w celu zamrożenia. Jakoś tak się zagadałyśmy, wyszłyśmy z kuchni, a ja zapomniałam o mięsie na blacie.

Wracam po jakimś czasie – leży nietknięte. Ha! Przebijcie to! :)

Podobne opowieści:

Facebooktwittergoogle_plus

3 thoughts on “Uczta prawie lukullusowa

  1. MałgosiaNo Gravatar

    Tez posiadam rosyjska Ksiezniczke, która gardzi ludzkim jedzeniem :) Oczywiście wszystko wącha, co je jej Pani, ale na tym sie kończy, ani białego serka, ani śmietanki, ani jajka, ani kurczaka, ani wedlinki … rozumiem, ze parowki obchodzi z daleka (choć podobno cielece), ale żeby szynkę …. czasami prosze zjedz troszkę szyneczki, zrób to dla swojej pani, wtedy bierze w pyszczek … zuje, zuje, zuje …. i tfu … wypluwa :) :) :) Wyjątek robi tylko dla wolowinki, wcześniej przemrozonej.
    A w zeszłym roku próbowała mi wyrywac z buzi gotowany bob :) I nadaz tu za kotem, rosyjskim kotem …

    • TygryziołekNo Gravatar

      Niejedzeniem wędliny bym się nie martwiła :). W wędlinach są przyprawy oraz sporo chemii, które kotom są całkowicie zbędne, żeby nie powiedzieć wręcz niezdrowe. Natomiast przemrożona wołowina czy podroby – sam smak :)
      U mnie gotowany bób, kalafior itp. rzeczy zjada tylko VaiPer. Niebieskie księżniczki tylko swoje puszeczki i chrupki akceptują.

  2. mam stadko malo arystokratyczne, pozbierane z ulic i zaulkow, z ktorych wiekszosc zje wszystko co im w lapy wpadnie i to mnie jakos szczegolnie nie dziwi. za to dziwi mnie, ze babka drozdzowa jest super smacznym pozywieniem kocim, jogurt jagodowy (po krakowsku borówkowy) tudziez serek bieluch, ale tylko ten. inne moga sobie lezec do wypeku. nikt nie ruszy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *