Nowa dostawa żarcia

Jak zwykle całkiem znienacka skończyła się mokra karma. Wszystko przez to, że kupuję od razu ilości hurtowe – nie muszę się potem martwić przez dłuższy czas i zapominam, że wszystko kiedyś ma swój kres.

W ostatnim czasie testowaliśmy kilka rodzajów karm i zamówiłam te, które kiciaki ulubiły sobie szczególnie. Jak składałam zamówienie, to wydawało mi się, że tego towaru będzie multum, ale po wstawieniu do szafki jakoś tak wygląda ubogo…

20090908_003.jpg

W sumie to chciałabym, żeby nasza lodówka tak kiedyś wyglądała…

Dziś zwierzaki wciągnęły pierwszą puszkę Cosmy, nawet nie zdążyłam się zorientować kiedy. Nie dziwię się, puszka była niemal cała wypełniona czystym pysznym kurczakiem, były też trzy całe krewetki i kawałki co najmniej czwartej. Bardzo apetyczne. Nie spodziewałam się takiego dobrobytu, bo na etykiecie stało: krewetka 1,7%.

Co mnie cieszy najbardziej, to to, że Taichi nie odeszła od miski dopóki było jeszcze cokolwiek do zjedzenia. Może wreszcie uda się ją trochę podkarmić, bo już wygląda jak szkieletor, a do jedzenia trzeba ją bardzo długo przekonywać.

.

Zapraszam do przeczytania wpisów na podobny temat:

Od ust sobie odejmę a kotu dam

Karma dla maine coonów

Poszukiwana karma light

Podobne opowieści:

Interesujące? Podaj dalej:
  • Facebook
  • Blip
  • Flaker
  • Śledzik
  • Wykop
  • RSS
  • Dodaj do ulubionych

2 komentarze do wpisu “Nowa dostawa żarcia”

  • macinNo Gravatar:

    A jakie mokre karmy kupujecie? Czy jeśli jest to smak kurczaka, to wygląda to jak kurczak, czy jak zmielone nie wiadomo co?

    • TygryziołekNo Gravatar:

      Najczęsciej Bozita, Cosma i Applaws. Bozitę kupowałam w mega zestawach (64 kartoniki) we wszystkich smakach, to są kawałki w galaretce. Cosma i Applaws – kurczak jest w postaci tych włókienek kurczakowych. No wiesz, jak jest upieczony czy ugotowany to się dzieli na takie pasemka. Kiedyś im kupiłam Applawsa rybnego to widać było, ze to ryba. Ino koci – jak się okazało – za rybą nie przepadają. Żadną.

      Czasami dostają też Shessir, Felina Porte 21, Alma Nature – w tych kurczak też jest kurczakowo-włókienkowy. A dodatki to różnie. Krewetki w Cosmie są często w całości. Applaws jest z dynią i ta dynia jest w małych kawałkach. Pomarańczowo-dyniowych. Na spróbowanie wzięliśmy Felina Porte z aloesem, ale jeszcze nie jedliśmy, więc nie wiem w jakiej formie aloes. Koleżanka zarekomendowała nam też Shiny Cata, wzięłam kittena na spróbowanie, ale też jeszcze nie dałam ciężarówce i nie wiem jak to wygląda. Dam znać jak wypróbujemy.

Skomentuj