Tualetnaja bumaga

Odnalazłam w czeluściach dysku jeszcze jeden film z kociakami, o którym myślałam, że przepadł na wieki. Jest to filmik o pladze, z którą zetknęliśmy się po raz pierwszy, mimo, że odchowaliśmy już kilka kotów. Otóż – koteczki uwielbiają papier. Toaletowy. Rozwijać, drapać, szarpać. Żaden z dużych kotów za młodu nie wpadł na ten pomysł, a małe – bardzo proszę, od razu połapały się, że to świetna rozrywka. Poszarpały rolki stojące w stojaku, a wiszący kraniec potrafiły wyciągnąć i owinąć papierem mieszkanie dwa razy dookoła.

Do tej pory boję się zajrzeć pod tę szafkę, pod którą kociaki znosiły wszystkie swoje zdobycze.

Papier toaletowy jest cały czas pieczołowicie chowany przed AnaTemą, a stojaka kicia używa jako drabinki skrzyżowanej z małpim gajem. Zamiast szarpania rolek uprawia teraz kopanie w worku ze żwirkiem. Zabezpieczenia w postaci przyciśnięcia czymś worka, włożenia go w drugi worek i tym podobne nie stanowią dla niej większej przeszkody. Jak się uprze, to się dokopie i tak.

Wiadomość z ostatniej chwili – AnaTema, jako pierwsza w tym domu, zdobyła najwyższy punkt mieszkania, czyli żyrandol! Brawo ta pani! Na szczęście lampa utrzymała się sufitu, kicia spadła z hukiem ale bez obrażeń i nie zdradza chęci powtórki. Na razie.

I tylko czasami się zastanawiam: czy to duże koty były takie nieprawdopodobnie grzeczne i spokojne, czy AnaTema jest szatanem w kociej skórze.

.

Przeczytaj też:

Savoir-vivre przy stole

Święta za nami

Po zabiegu

Podobne opowieści:

Facebooktwittergoogle_plus

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *