Kiedy kot je zbyt szybko

Jeżeli kot je zbyt szybko i połyka całe kawałki, zamiast gryźć albo wymiotuje po jedzeniu, warto spróbować podawać mu karmę na płaskim talerzu. To zmusza kota żeby jadł wolniej i spokojniej.

Sposób ten pomaga również w przypadkach, kiedy razem jedzą koty „odkurzacze” i koty-niejadki, zastanawiające się nad kazdym kęsem.

U nas niestety nakładanie do trzech misek skończyłoby się śmiercią głodową PaiLu, bo zanim ona by się zabrała do jedzenia, maine coony wyżałyby już wszystko do ostatniego okruszka.

Related Images:

Facebooktwitter

Karma dla maine coonów

Maine coony mają to do siebie, że łykają karmę w całości, co oczywiście nie jest obojętne dla skuteczności trawienia. Karma sucha ma tę zaletę, że jej gryzienie wspomaga oczyszczanie zębów – niestety MCO starannie unikają tego dobroczynnego działania i łykają wszystko jak indor kluski. Stąd producenci oferują specjalną karmę suchą dla maine coonów. Oprócz specjalnych dodatków (np. na serce, które jest piętą achillesową tej rasy), ma ona postać dużych granulek, których po prostu nie da się łykać.

Ostatnio nabyliśmy drogą kupna paczkę takiej karmy na spróbowanie. Dosypaliśmy ją do starej, żeby uniknąć sensacji żołądkowych. I co? Koteczki wyżarły wszystkie duże granulki – wszystkie, ruska też! – a resztę pozostawiły w miskach.

Ale zauważyłam, że MCO rozgryzają granulki na pół i te połowy łykają. No cóż, dobre i to.

.

Zapraszam do przeczytania wpisów na podobny temat:

Od ust sobie odejmę a kotu dam

Nowa dostawa żarcia

Poszukiwana karma light

Related Images:

Facebooktwitter

Mamy przydomek!

Nie mam jeszcze w ręce kwitu, ale wiem już, że nasz przydomek hodowlany został zarejestrowany. Domena już wykupiona, prace nad przeniesieniem starego bloga trwają (przesiadamy się na wordpressa, nie wiem czy to dobrze, czy nie – jestem lamą komputerową i mam szczerą nadzieję, że wp zrobi sam wszystko sam), nowy zostanie wzbogacony o porady i ciekawostki o naturze kotów – zaglądajcie do kategorii pt. Porady oraz Kot jaki jest… Mam nadzieję, że stanie się dzięki temu bardziej interesujący.

Witamy więc w hodowli Kot Doskonały*PL!

Dlaczego Kot Doskonały? O tym napiszę na stronie „o nas”. Nie będzie to jakaś wielka działalność, nie mamy na to warunków. Dwie koteczki hodowlane to na razie maksimum tego, na co możemy sobie pozwolić. Tak więc mamy oto nowe, bardzo kosztowne hobby.

Na razie sobie wchodzę co jakiś czas na stronę FIFE, żeby ponapawać się widokiem naszego przydomka w bazie danych. :)

Related Images:

Facebooktwitter

Kot jaki jest – kocie rozrywki

Koty mają swoje ukochane rozrywki, które uprawiają często, głośno i do bólu. Właściciela.

PaiLu włazi na szafę i miałczy. VaiPer łapie w zęby swojego ukochanego szczura na patyku i leci pod stół, gdzie sznurek od wędki potrafi tak okręcić wokół nóg stołu i krzeseł, że nawet ja mam trudności z odplątaniem tego.

Natomiast TaiChi regularnie topi myszki w misce. Najpierw myślałam, że wpadła jej przypadkiem, wyjęłam, odcisnęłam wodę i położyłam na kaloryferze, żeby wyschła. Potem patrzę, a ona myk! na kaloryfer, pazur w myszkę i do miski. I tak ją tapla łapami. Biedna myszka z tego wszystkiego zaczęła już puszczać farbę i barwić wszystko na niebiesko. Bo po totalnym utaplaniu myszkę należy przenieść gdzie indziej i się nią bawić. I tak cały dywan, budkę kocią i pościel mam w błękitne plamy…

20081124_006.jpg

Related Images:

Facebooktwitter

Motto na dziś

Znalezione na pl.pregierz:

– To ja sobie napiętnuję mojego kota za to, że dziś u weterynarza zadał mi 13 dość głębokich ran kłuto-szarpanych swoimi zębidłami. A chodziło jedynie o proste pobranie krwi :/ – ktoś

– No to Ci pobrał, o co chodzi – ktoś inny

Related Images:

Facebooktwitter

PaiLu pójdzie na kisiel i ciastka

…ponieważ właśnie zaczyna drugą ruję. Jak nie oszalejemy to będzie cud.

Nie ociera sie o nogi ani w inny sposób nie molestuje człowieka, tylko wyje rozgłośnie i – niestety – znaczy teren. Na szczęście znaczenie kotek nie umywa się nawet do tego, jak znaczą kocury, więc jakoś to przetrwamy.

Trzymajcie kciuki.

Related Images:

Facebooktwitter

Z nowym rokiem…

Z nowym rokiem podjęliśmy również noworoczne postanowienie – trzeba wreszcie złapać tego byka za rogi: finalizujemy założenie hodowli. We wniosku należało podać kilka wersji przydomków hodowlanych (to tak jakby nazwisko kota) na wypadek, gdyby podobne do wybranego były już zarejestrowane w FIFE. Pomysły mieliśmy różne, jedne bardziej wykręcone, inne trochę mniej.  Tych pierwszych było więcej, bo obydwoje mamy odjechane poczucie humoru. Nie pomagała również późnonocna pora, kiedy to owo wymyślanie miało miejsce. Po propozycji Pomiot Szatana (PaiLu właśnie miała ruję i wyła na szafie) uznaliśmy, że lepiej pójdziemy spać.

20081210_024-1

Dziś rano pozostało jeszcze wybrać 6 propozycji i uszeregować od najbardziej pożądanej do najmniej. Wreszcie wniosek został wysłany i czekamy na wynik. Wszystko wskazuje na to, że nasz blog zmieni się diametralnie – w końcu teraz zostanie oficjalną stroną naszej hodowli.

20081219_050

Related Images:

Facebooktwitter

Kot w podróży

Kot w podróży jest wyzwaniem dla właściciela. Jeśli jest taka możliwość, należy kotka od małego przyzwyczajać do podróżowania.

Kot powinien przebywać w transporterku. Jeśli w samochodzie – to przypiętym pasami. Wyłóż mu go ulubionym kocykiem i daj zabawki. Kocyk dobrze jest przykryć podkładem higienicznym na wypadek niespodzianek. Podkład taki można kupić za grosze w każdej aptece, najlepsze są takie w rozmiarze 60×90 cm. Kot zdenerwowany i przestraszony może zrobić siusiu lub kupkę, wtedy wystarczy tylko zmienić zabrudzony podkład na świeży i ewentualnie doczyścić kota (jeśli kot nie ma nic przeciwko temu, chusteczkami dla niemowląt). Nasza PaiLu miała zwyczaj walić kupę po 3-4 kilometrach, więc temat mamy przećwiczony. Najprawdopodobniej kot nie bedzie chciał jeść w drodze, ale wodę miej pod ręką.

Jeśli podróżujesz samochodem, dobrze jest robić przerwy na odpoczynek co jakiś czas. My robimy postoje i wypuszczamy koty, żeby połaziły po samochodzie, ale nasze koty bez problemów wchodzą z powrotem do transporterków. Jeśli masz wątpliwości, czy Twój kot będzie równie wspaniałomyślny, raczej tego nie rób. Podróżowanie z kotem luzem jest dosyć niebezpieczne i może zakończyć się wypadkiem. Nigdy nie masz pewności, czy nie wlezie pod pedały albo przestraszony nie wczepi się pazurami w Twoją głowę. Jeżeli kot jedzie tylko z kierowcą, dobrze jest umieścić transporter z przodu, żeby miał kontakt wzrokowy z człowiekiem.

Jeśli nie wiesz jak zareaguje na podróż Twój kot, dobrze jest wcześniej odwiedzic weta i poprosić o jakiś środek uspokajający, zaoszczędzi to niepotrzebnych nerwów i Tobie, i kotu.

My wozimy nasze koty w dwóch transporterkach (więcej się na tylnym siedzeniu nie zmieści), MCO w jednym a RUS w drugim. PaiLu jednak zawsze się bardzo denerwuje i płacze, tym razem więc chyba pojedzie razem z VaiPerkiem, którego lubi. Mam tylko nadzieję, ze nie trzeba będzie myć dwóch kotów…

.

dopisek: wsadzenie PaiLu i VaiPera do jednego transporterka okazało się świetnym pomysłem. Mała nie denerwowała sie tak bardzo i oszczędziła nam scen. TaiChi była trochę zdezorientowana, ale w sumie dobrze zniosła samotnosć w transporterku. Inna sprawa, że maine coony rosną i za chwilę dwóch do jednej przenoski nie wepchniemy w żaden sposób.

Related Images:

Facebooktwitter

PaiLu dorasta

PaiLu ma pierwszą ruję. Ratunku!

Wyje straszliwie, najchętniej w łazience, bo ma tam fajne echo. Sąsiedzi pewnie się cieszą. Drugie miejsce to szafka przy oknie kuchennym, bo tam się głos odbija od szyby i też nieźle siebie słyszy.

Ja co rano uciekam do pracy, ale Paweł siedzi w domu i już chyba jest na krawędzi. W ciągu pierwszych trzech dni wypił butelkę whisky.

Ja w akcie desperacji kupiłam walerianę. Dla Pawła ;)

Related Images:

Facebooktwitter