PaiLu dorasta

PaiLu ma pierwszą ruję. Ratunku!

Wyje straszliwie, najchętniej w łazience, bo ma tam fajne echo. Sąsiedzi pewnie się cieszą. Drugie miejsce to szafka przy oknie kuchennym, bo tam się głos odbija od szyby i też nieźle siebie słyszy.

Ja co rano uciekam do pracy, ale Paweł siedzi w domu i już chyba jest na krawędzi. W ciągu pierwszych trzech dni wypił butelkę whisky.

Ja w akcie desperacji kupiłam walerianę. Dla Pawła ;)

Interesujące? Podaj dalej:
  • Facebook
  • Blip
  • Flaker
  • Śledzik
  • Wykop
  • RSS
  • Dodaj do ulubionych

Skomentuj