Mały tyran i despota

Bardzo dziękuję wszystkim głosującym na nasz blog w konkursie na Blog Roku. Jestem szczęśliwa, że aż tylu osobom podoba się to, co tu wypisuję. To bardzo miłe. Dziękuję.

Biedny VaiPerek całkowicie dał się zdominować małej AnaTemie. Jego opiekuńczość i dobre serce stały się jego zgubą i wpędziły biedaka w depresję. Mały Alien nie tylko wygnał go z jego budki i ulubionego hamaka, nie tylko wyżera mu z misek, ale też zajął ukochaną półeczkę kuchenną, gdzie VaiPerek lubi spać przytulony do dzbanka.

Na  tej półeczce nie ma dość miejsca na dwa koty. AnaTema najpierw próbowała się przymilać i przytulać od góry, stojąc na VaiPerku i mrucząc rozgłośnie, a kiedy ten próbował się spod niej wywinąć – wylądowała na dole. Nadal mrucząc na cały regulator i domagając się pieszczot. Niestety VaiPerek nie jest już w stanie znieść aż tylu czułości i po prostu daje nogę.

Jednak najbardziej mnie zdumiewa, że AnaTema zabiera mu miskę. Normalnie VaiPer nie daje nikomu podejść, starszym kocicom potrafi wyciągnąć łapą miskę spod pyska. AnaTema zaś podłazi mu pod pysk kiedy ten je (tylko wtedy miska VaiPerka jest interesująca), wpycha głowę, a VaiPerek oddaje pola i idzie sobie.

Również w kuwecie dostrzegam objawy tego, że ktoś nie wie, gdzie jest jego miejsce. Wszystko przez to, że Mały Alien wciąż pachnie kociakiem i jako kociakowi wszystko jej wolno. Ale za trzy-cztery miesiące jej zapach się zmieni i wtedy będą bęcki, oj, będą.

W dziale Galerie z życia naszych kotów pojawiła się nowa galeria na nowy rok – zapraszam do oglądania.

.

Przeczytaj też:

Hierarchia w stadzie się chwieje

.

Podobne opowieści:

Facebooktwittergoogle_plus

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *