Najmilsza chwila poranka

Ranek, ledwo co świt ozłocił ziemię… Człowiek podnosi się z łóżka. To będzie dobry dzień – najpierw podłogi dotknęła prawa noga, kapcie znalazły się na właściwych stopach już za trzecią próbą. Człowiek podnosi się nieco i trochę chwiejnie a trochę czołgając się zmierza w kierunku drzwi  – już wstał, ale jeszcze się nie obudził. Wchodzi do pokoju i wzrok jego napotyka takie oto widoki:

I te kilka sekund, zanim zrozumie co widzi – to najmilsza chwila dnia.

:)

Podobne opowieści:

Facebooktwittergoogle_plus

One thought on “Najmilsza chwila poranka

  1. U mnie to samo, każdego dnia jakaś niespodzianka :) a mam tylko 1 kotka :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *