I po wakacjach…

Wróciliśmy z czystej i spokojnej Szwecji bez jednego nawet zdjęcia.

Nie, wróć. Zdjęć zrobiliśmy mnóstwo, część można obejrzeć w galeriach Pawła, niestety ze zwierząt występują na nich pszczoły i mrówki. Przez cały okres pobytu tam zobaczyliśmy jednego bezpańskiego (chyba) kota, a i to w warunkach uniemożliwiających zrobienie zdjęcia. Bezpańskich psów też zresztą nie było.

Są tam za to bezpańskie króliki, lisy, łosie, jelenie, szczupaki i inne.

Nasze koty podczas naszej nieobecności schudły bardzo. Nie bez znaczenia był fakt, ze obie koteczki miały ruję (biedna moja mama, która się nimi opiekowała!). Poza tym nie wydaje się, żeby jakoś bardzo odczuły nasz brak. Chyba, że jeszcze nie wierzą we własne szczęście, a konsekwencje wyjazdu będziemy musieli ponieść później ;)

Podobne opowieści:

Facebooktwittergoogle_plus

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *