Małe kotki z wielkimi oczami

Kociaki cały czas mieszkają na pięterku. Jeszcze nie rodzi to większych problemów, ale maluchy rosną jak na drożdżach i za chwilę będą w stanie wyjść z pudła samodzielnie – do tego czasu muszą, po prostu muszą, przeprowadzić się w niższe rejony.

Na razie kocięta wychodzą na kilkuminutowe spacery. Oswajają się z innym podłożem, niż kocyk w pudle. Oswajają się z przestrzenią i innymi kotami (i vice versa). Uczą się patrzeć i widzieć – bo mają już otwarte oczka! Na początku oczywiście nie kumają kompletnie tego, co widzą, mózg musi się nauczyć dopiero rozumieć i interpretować co do niego dociera. Teraz już zaczynają odwracać główki za dużymi obiektami i tak się czasem zastanawiam – co one sobie myślą o tym, co do nich dociera? :)

Już samodzielnie podnoszą i utrzymują główki, pełzają też troszkę sprawniej. Wystawione na spacer na łóżko rozpełzają się w różnych kierunkach, a nie tylko tulą się do siebie. Najsprawniej idzie dziewczynce – najprawdopodobniej dlatego, że jest najmniejsza i najlżejsza, więc jest jej najłatwiej. Chłopaków interesuje głównie jedzenie, zwłaszcza większego, wobec tego upasły się do 290 i 260 gramów, zostawiając siostrę na poziomie skromnych 230g. I dlatego malutka śmiga po okolicy, a oni ledwie kilka kroków przejdą i odpoczywają.

Już nie mogę się doczekać, kiedy zaczną biegać samodzielnie po domu!

Podobne opowieści:

Facebooktwittergoogle_plus

One thought on “Małe kotki z wielkimi oczami

  1. kociaciociaNo Gravatar

    Foczka :) Kocia mać chętnie zmienia miejsce pobytu małych, jak już zaczynają łazić. W warunkach naturalnych sama je przenosi, a potem już chodzące przeprowadza po raz kolejny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *