Cztery panny na wydaniu

Kociaki zdecydowanie wybijają się na odrębne od matki byty. Do tej pory albo leżały na kupie jedząc, albo śpiąc. Odseparowane od ciepła Antenki albo swoich sióstr, wpadały w panikę, głośno krzycząc i nerwowo pełzając we wszystkich kierunkach naraz.

Teraz kocięta są już na tyle odrębne, że zasypiają osobno. Nie jedzą już wszystkie o tej samej porze – część ma obiad, inne śpią albo łażą w kółko po kojcu. Już tydzień temu odkryły do czego służy ogon i teraz już pomykają żwawo na czterech łapkach, a nie pełznąc jak gąsienica. Mają też coraz lepszą koordynację – nie tylko są w stanie dotrzeć w upatrzone miejsce, ale też zaczynają opanowywać skomplikowane manewry związane z drapaniem się zadnią łapą za uchem.

Również zakres zachowań społecznych im się zwiększył. Do tej pory ograniczały się do wspinania się na siebie żeby zasnąć w malowniczej kupce oraz do energicznego drapania pazurami w walce o dostęp do mleczarni. Odkąd odkryły jak własnojęzycznie myć sobie łapki, zaczęły też wylizywać się nawzajem i czyścić siostrom uszka.

Żeby uczcić tę ich osobność i odrębność, dziewczynki dostały kolorowe opaski identyfikujące: czerwoną, zieloną, fioletową i żółtą. Teraz każda idzie przez życie na własny rachunek :)

Podobne opowieści:

Facebooktwittergoogle_plus

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *