Archiwum miesiąca: Styczeń, 2009

Mamy przydomek!

Nie mam jeszcze w ręce kwitu, ale wiem już, że nasz przydomek hodowlany został zarejestrowany. Domena już wykupiona, prace nad przeniesieniem starego bloga trwają (przesiadamy się na wordpressa, nie wiem czy to dobrze, czy nie – jestem lamą komputerową i mam szczerą nadzieję, że wp zrobi sam wszystko sam), nowy zostanie wzbogacony o porady i ciekawostki o naturze kotów – zaglądajcie do kategorii pt. Porady oraz Kot jaki jest… Mam nadzieję, że stanie się dzięki temu bardziej interesujący.

Witamy więc w hodowli Kot Doskonały*PL!

Dlaczego Kot Doskonały? O tym napiszę na stronie „o nas”. Nie będzie to jakaś wielka działalność, nie mamy na to warunków. Dwie koteczki hodowlane to na razie maksimum tego, na co możemy sobie pozwolić. Tak więc mamy oto nowe, bardzo kosztowne hobby.

Na razie sobie wchodzę co jakiś czas na stronę FIFE, żeby ponapawać się widokiem naszego przydomka w bazie danych. :)

Kot jaki jest – kocie rozrywki

Koty mają swoje ukochane rozrywki, które uprawiają często, głośno i do bólu. Właściciela.

PaiLu włazi na szafę i miałczy. VaiPer łapie w zęby swojego ukochanego szczura na patyku i leci pod stół, gdzie sznurek od wędki potrafi tak okręcić wokół nóg stołu i krzeseł, że nawet ja mam trudności z odplątaniem tego.

Natomiast TaiChi regularnie topi myszki w misce. Najpierw myślałam, że wpadła jej przypadkiem, wyjęłam, odcisnęłam wodę i położyłam na kaloryferze, żeby wyschła. Potem patrzę, a ona myk! na kaloryfer, pazur w myszkę i do miski. I tak ją tapla łapami. Biedna myszka z tego wszystkiego zaczęła już puszczać farbę i barwić wszystko na niebiesko. Bo po totalnym utaplaniu myszkę należy przenieść gdzie indziej i się nią bawić. I tak cały dywan, budkę kocią i pościel mam w błękitne plamy…

20081124_006.jpg

Motto na dziś

Znalezione na pl.pregierz:

- To ja sobie napiętnuję mojego kota za to, że dziś u weterynarza zadał mi 13 dość głębokich ran kłuto-szarpanych swoimi zębidłami. A chodziło jedynie o proste pobranie krwi :/ – ktoś

- No to Ci pobrał, o co chodzi – ktoś inny

PaiLu pójdzie na kisiel i ciastka

…ponieważ właśnie zaczyna drugą ruję. Jak nie oszalejemy to będzie cud.

Nie ociera sie o nogi ani w inny sposób nie molestuje człowieka, tylko wyje rozgłośnie i – niestety – znaczy teren. Na szczęście znaczenie kotek nie umywa się nawet do tego, jak znaczą kocury, więc jakoś to przetrwamy.

Trzymajcie kciuki.

Z nowym rokiem…

Z nowym rokiem podjęliśmy również noworoczne postanowienie – trzeba wreszcie złapać tego byka za rogi: finalizujemy założenie hodowli. We wniosku należało podać kilka wersji przydomków hodowlanych (to tak jakby nazwisko kota) na wypadek, gdyby podobne do wybranego były już zarejestrowane w FIFE. Pomysły mieliśmy różne, jedne bardziej wykręcone, inne trochę mniej.  Tych pierwszych było więcej, bo obydwoje mamy odjechane poczucie humoru. Nie pomagała również późnonocna pora, kiedy to owo wymyślanie miało miejsce. Po propozycji Pomiot Szatana (PaiLu właśnie miała ruję i wyła na szafie) uznaliśmy, że lepiej pójdziemy spać.

20081210_024-1

Dziś rano pozostało jeszcze wybrać 6 propozycji i uszeregować od najbardziej pożądanej do najmniej. Wreszcie wniosek został wysłany i czekamy na wynik. Wszystko wskazuje na to, że nasz blog zmieni się diametralnie – w końcu teraz zostanie oficjalną stroną naszej hodowli.

20081219_050